Lip 13
Jak schudnąć i utrzymać ten efekt

„Jak schudnąć i utrzymać ten efekt”

Autor: Iwona Haba

Nie ma znaczenia, czy będziesz uprawiać sporty zespołowe czy indywidualne, czy będziesz tylko biegać czy chodzić na siłownię. Ten album składający się z siedmiu audiobooków został stworzony z myślą o Tobie i Twoich przyszłych sukcesach.

 

Przejdź do sklepu

Opis publikacji:

Na wstępie … nie będzie żadnego wstępu. Po prostu musisz zacząć. Chcesz schudnąć, nie myśl – działaj. Właściwie bardzo łatwo powiedzieć, gorzej wykonać. Prawda? Wiem dokładnie, co czujesz. Czułam się tak samo nieskończoną ilość razy.

Jak schudnąć i utrzymać ten efekt?Skąd wiem? No wiem stąd, że sama jestem kobietą. Przyznam Ci się, choć trochę wstyd, że sport pokochałam dopiero 2 lata temu. Wcześniej bywało ze mną różnie. Musisz zrozumieć, że kobiety genetycznie odznaczają się większym procentem masy tłuszczowej od mężczyzn. To także kobiety cierpią częściej z powodu problemów związanych z zatrzymywaniem wody w organizmie, zaburzeń lipidowych, zaburzeń limfatycznych i wszystkich innych „szajstw” – tak, także cellulitu. Czy to oznacza, że tak musi być także z Tobą? Ze mną było tak…

Narodziny prosiaczka

Jako dziecko nie przepadałam za jedzeniem. Niestety ponieważ rodzice zarabiali za granicą, wylądowałam pod skrzydłami babci. Babcie, jakie są, każdy dobrze wie. W brzuszku dziecka na pewno znajdzie się jeszcze jakieś miejsce na kolejny smakołyk. W ten sposób z wcześniaka ważącego niecały kilogram urosło ze mnie niezłe prosiątko! Albo i coś większego…

Nie bądź ORKĄ!

Właściwie nie byłam grubasem. Nie, tak bym siebie nie nazwała. Byłam po prostu postawna, ale dzieci w wieku wczesno szkolnym potrafią być naprawdę złośliwe, dlatego zamiast Olka wolały na mnie Orka… Choć teraz, kiedy patrzę na zdjęcia, nie widzę żadnej Orki, wtedy czułam się jak prawdziwy wieloryb. Moje problemy mentalne związane z byciem przy tuszy zaczęły się już wtedy.

ORKA z wyboru?

Czasami było mi przykro, że nie chudnę tak szybko jak moje koleżanki. Zastanawiałam się, co może być powodem takiego stanu rzeczy. Zastanawiali się też moi wspaniali rodzice, których kocham ponad życie! Po badaniach i konsultacjach lekarskich okazało się, że jestem chora na niedoczynność tarczycy. Wówczas wydawało się, że to właśnie choroba jest problemem.

Problemy nie mają znaczenia!

Nie popełniaj tego błędu logicznego. Choroba może powodować większe lub mniejsze skłonności do tycia, ale nie wyhoduje na Tobie tony tłuszczu w ciągu tygodnia. Jeżeli więc nie choroba jest problemem i główną przyczyną, to co nimi jest?

ORKA bez żarcia

W wieku 17 lat, ciągle będąc na diecie, pomyślałam: jedzenie. Tak, skoro choroba dała się jakoś zaleczyć, a ja wciąż nie należę do najszczuplejszych, to musi chodzić o jedzenie. Kiedy nie będę jadła lub zacznę jeść w minimalnych ilościach, skończy się moja mentalna przygoda z Orką, choć od 10 lat nikt się tak do mnie nie zwracał. Do podjęcia tej decyzji pchnęła mnie podsłuchana rozmowa moich koleżanek, w której jedna mówiła do drugiej, by się ogarnęła, bo inaczej zacznie wyglądać jak Olka… Po latach okazało się, że nie chodziło o moją sylwetkę, tylko sposób ubierania się.

Z ORKI w OGRYZEK

Nadeszły wakacje, wyjechałam z domu i bez nadzoru i oceniających mnie oczu znajomych mogłam zacząć swój plan. Jeść minimum i ruszać się maksimum. Tak po 3 miesiącach wyszła ze mnie lura. Wyglądałam jak ogryzek i przejawiałam pierwsze oznaki anoreksji. Miałam dużą niedowagę. Mój plan spalił na panewce, ponieważ spaleniu uległ nie tylko tłuszcz, ale i moje mięśnie. Co najważniejsze, realizowałam wciąż jego połowę – jeść jak najmniej, bo ruszać się jak najwięcej niestety się już nie dało.

Wiele czasu zajęło mi doprowadzanie się do stanu względnej normalności. Bywały lata, że moja waga i wymiary były idealne, a ja stałam przed lustrem z miarką i sprawdzałam, czy nie wraca ORKA… Ona była ze mną wszędzie. Zawsze kiedy zaczynałam dietę, nowy sport, wkraczałam w nowe towarzystwo i zatruwała mój sposób myślenia. Zatruwała moje życie.

Uwolnić ORKĘ!

Po części Orka jest ze mną dziś – na plakacie w mojej sypialni. Przypomina mi każdego ranka, w jakich kategoriach o sobie nie myśleć. Oglądając telewizję, słuchając radia czy czytając gazety zapewne spotkałaś się z teorią sportowców, która głosi, że zwycięstwo rodzi się tylko w głowie. Nastawienie psychiczne może pomagać lub przeszkadzać w sukcesach. Moja Orka przeszkadzała mi już za długo. Pewnego dnia po prostu ją uwolniłam.

Przestałam kupować karnety do fitness clubów, do których i tak nie docierałam. Przestałam stosować mordercze diety, które nie mogą być sposobem odżywiania na całe życie. Włączyłam Youtube i znalazłam kanał z fitnessem. Od tamtej pory trenuję w domu przynajmniej 5 razy w tygodniu. Czasem dwa razy dziennie. Dietę ustawił mi specjalista. Czasem jestem z nią bardziej w zgodzie, czasem nieco mniej. Jestem nadal chora, tym razem problemy hormonalne powinny wpływać jeszcze bardziej na mój wygląd. Tymczasem bardziej mnie one motywują.

Jak schudnąć i utrzymać ten efekt?

Wiem, że muszę dać z siebie więcej niż inni. Wiem, że jest i będzie mi trudniej niż innym. Jednak wiem jeszcze jedno – WYGRAM. To moja walka o szczęście i zdrowie. To moja walka o sylwetkę, której chcę ja sama. To pierwsza moja walka. Wcześniej wyzwania podejmowała ORKA, dziś podejmuję je JA. Co mogę powiedzieć o treningu mentalnym?

Ola la la! Dzięki niemu:

1. Dowiesz się, jak kobieta może budować pewność siebie.
2. Zwiększysz szanse na zrzucenie wagi.
3. Zapragniesz rywalizacji.
4. Dowiesz się naprawdę, po co trenujesz.
5. Nauczysz się oceniać formę swojego dziecka.
6. Pokonasz kompleksy w zarodku.
7. Tu i teraz – poczujesz, że już jesteś zwycięzcą!

Co więcej, nie będziesz w swoich trudach sama. Nie musisz więcej wierzyć kiepskim trenerom, ani pseudospecjalistom, nie musisz więcej pytać znajomych ani krewnych. Wszystko, czego potrzebujesz, plejada prawdziwych mistrzów jest w tym albumie. Z nimi będzie Ci łatwiej: Mariusz Korpoliński, Wojciech Jermakow, Adam Hajduczenia.

Link do publikacji: Jak schudnąć i utrzymać ten efekt

Autor admin



Komentarze wyłączone.