Mar 23
Wystąpienia publiczne dla nieśmiałych

„Wystąpienia publiczne dla nieśmiałych”

Autor: Andrzej Kozdęba

Jak osiągnąć sukces, występując publicznie? Garść konkretnych i bardzo pomocnych wskazówek znajdziesz w tej publikacji.

 

Przejdź do sklepu

Opis publikacji:

Stoisz za sceną. Pocą Ci się ręce. Słyszysz swoje nazwisko. Wychodzisz na scenę, ale masz nogi jak z waty. Drżącymi dłońmi próbujesz ustawić mikrofon i podłączyć pendrive. Niestety, nie działa. Zaczynasz przepraszać, mamrotać, słyszysz szmer niezadowolenia i widzisz uśmieszki, które peszą Cię jeszcze bardziej. Stoisz tak przez 10 minut, Twoja prezentacja zostaje odwołana „z przyczyn technicznych”. Wiesz, że ten dzień będzie Ci się śnił. I przypuszczasz, że już nigdy nie zgłosisz się do żadnego wystąpienia. Awans, perspektywy zawodowe i zadowolenie z siebie oddalają się w zawrotnym tempie…

A gdyby tak…

Wejść pewnym krokiem na scenę, nawet jeśli coś nie zadziała wiedzieć, co powiedzieć i jak się zachować i umieć to zrobić? Po wystąpieniu odebrać gratulacje, a później uczcić sukces?

To wszystko jest w zasięgu Twojej ręki!

Zobacz, co mówi Andrzej Kozdęba, autor książki „Wystąpienia publiczne dla nieśmiałych”:

„Uwielbiam stawiać sobie najróżniejsze wyzwania. Szczególnie takie, które na pierwszy rzut oka wydają się nie do zrealizowania. Wiele razy walczyłem ze sobą, próbując przełamać stres i lęk przed tym, co pomyślą inni i co się stanie, gdy popełnię błąd, gdy się nie uda.

Jednym z takich wyzwań było zawieranie znajomości i mówienie do ludzi. Dość szybko zdałem sobie sprawę, że nieśmiałość jest czymś, co muszę w sobie zwalczyć. Choć na początku było to niezwykle trudne, w mniej lub bardziej świadomy sposób starałem się budować nowe relacje. Wystąpienia publiczne były czymś, co pozwalało mi wyjść na środek, przełamać swoje lęki i zaprezentować się z jak najlepszej strony. Dlatego zawsze bardzo się do nich przykładałem. Niezależnie od tego, czy był to wierszyk wygłaszany na szkolnej akademii, czy prezentacja prowadzona dla 800 osób z różnych krajów Europy. Wiedziałem, że jeśli nie będę dobrze przygotowany, stres mnie zabije, a ja nie wykrztuszę z siebie ani słowa.

Gdybyście zapytali moich znajomych, czy jestem nieśmiały, pewnie nikt nie odpowiedziałby twierdząco. Bardzo mnie to cieszy, ale wymagało to wiele pracy. Stąd też pojawił się pomysł na tę książkę.

Osoby, które są nieśmiałe, boją się występować publicznie. Ale prowadzenie prezentacji jest jedną z najskuteczniejszych metod przełamywania swojego lęku. Jeżeli odpowiednio podejdziesz do tego wyzwania, to zobaczysz, że nie jest ono aż tak wymagające […].

Zapraszam cię w podróż, podczas której zmierzysz się ze swoim lękiem, poznasz błędy i nauczysz się, w jaki sposób je pokonać. A gdy zaczniesz pracę nad swoimi prezentacjami, przekonasz się, że nie są one tak trudne. I dają niesamowitą satysfakcję”.

 

Andrzej KozdębaAndrzej Kozdęba – trener rozwoju osobistego, doradca biznesu, bloger i mówca. Od lat zajmuje się tematyką wystąpień publicznych i budowy wizerunku. Prowadzi szkolenia i prezentacje dla firm, organizacji pozarządowych i osób prywatnych. Wśród licznych doświadczeń posiada m.in prezentację wygłoszoną podczas jednej z konferencji TEDx w Krakowie. Współtwórca projektów szkoleniowych Hakuna Matata i Twoja Prawdziwa Moc. Na co dzień zajmuje się promocją i marketingiem, doradza firmom, prowadzi blogi Andrzejkozdeba.pl i Jamowie.to oraz biega w maratonach i ultramaratonach.

 

Czego dowiesz się z książki „Wystąpienia publiczne dla nieśmiałych”?

  • jak okiełznać stres, czy może być sprzymierzeńcem, jakie są jego zalety;
  • jak perfekcyjnie przygotować się do prezentacji, żeby nie dać się zaskoczyć żadnym pytaniem;
  • jak rozpoznać publiczność;
  • jak zacząć wystąpienie;
  • jak zbudować autorytet;
  • jak poradzić sobie z hałasami;
  • co psuje przekaz i jak radzić sobie z tzw. wypełniaczami;
  • czym zastąpić wypełniacze.

Wystąpienia publiczne dla nieśmiałych

Czym zastąpić wypełniacze?

Odpowiedź na to pytanie jest prosta i… niema. Bo to właśnie cisza jest tym potężnym narzędziem, które powinieneś wprowadzić w miejsce dotychczas wypowiadanego „YYY”. Większość ludzi boi się jej używać podczas wystąpień publicznych. Boją się pustki, która zostaje w momencie, w którym nie padają słowa. Ale tam nie ma pustki. Jest cisza. Czasami tak duża, że można ją poczuć.

Żyjesz w hałasie. Przejeżdżające samochody, grające w tle radio czy szumy rozmów odzwyczaiły ludzi od ciszy. A ta była od zawsze świetnym narzędziem, dzięki któremu można podkreślić wydźwięk wybranych zdań i słów lub oddać emocje.

Przypomnij sobie podobne sytuacje:

•    co robi ksiądz na kazaniu, gdy chce położyć nacisk na jakąś kwestię?
•    co robi nauczycielka, gdy chce uciszyć klasę, a krzyk nie skutkuje?
•    co robi cierpliwy rodzic, gdy dziecko coś zbroiło i nie chce przyznać się do winy?
•    co robi obrażona kobieta po kłótni ze swoim facetem?

Cała czwórka stosuje ciszę. Posiada ona mnóstwo fenomenalnych właściwości, które pomagają podczas prezentacji. Wielu niedoświadczonych mówców nie lubi ciszy. Nie wiedzą, jaka jest wartościowa. Martwią się, że w chwili ciszy ktoś wejdzie im w słowo, zacznie snuć własne wywody, zada pytanie. Stanie się tak, jeśli twoja cisza będzie niepewna. Jeżeli użyjesz jej w odpowiedni sposób, to osiągniesz dzięki niej dobre efekty.

• Cisza podkreśla ważne słowa.
• Cisza pozwala przemyśleć najważniejsze kwestie.
• Cisza budzi i skupia uwagę.

Jeżeli powiedziałeś coś istotnego i chcesz, żeby zapadło to w pamięć zgromadzonych osób, użyj ciszy. Milczenie w takim momencie działa jak marker, który zaznacza poszczególne wyrazy. Z tym podkreślaniem nie można jednak przesadzić, bo coś, co miało nam pomóc, spowoduje zniszczenie naszej prezentacji: wyobraź sobie prezentera, który co zdanie stosuje kilkusekundową ciszę, a zrozumiesz, o czym mówię.

Gdy już podkreślisz ważną dla ciebie kwestię, twój rozmówca będzie mógł ją przemyśleć. Ta krótka przerwa daje czas na odniesienie słów, które przed momentem padły z twoich ust, do własnego życia: „Czy ja też tak robię? Ten koleś ma rację” lub „Nie zgadzam się z nim” pojawią się w głowach twoich słuchaczy.

Gdy widzisz, że uwaga na sali jest rozproszona, również możesz zamilknąć. Zacznij mówić bardzo cicho lub całkowicie zatrzymaj prezentację. W słuchaczach, szczególnie tych najbardziej rozkojarzonych, pojawi się dyskomfort i pytania: „Dlaczego on nic nie mówi? Czy padło pytanie skierowane do mnie, a ja o tym nie wiem?”. Taki nagły skok emocji pobudzi maruderów do życia.

Długość ciszy zależy od tego, co chcesz nią osiągnąć. Jeżeli chcesz podkreślić znaczenie jakichś słów, to dwie–trzy sekundy milczenia są wystarczające. Gdy chcesz zwrócić uwagę rozproszonej grupy, cisza może trwać o wiele dłużej. W każdej prezentacji to ty decydujesz: jakie słowa dobierzesz, jak przygotujesz slajdy i ile będziesz milczał. Jeżeli bardzo mocno chcesz coś podkreślić lub wzbudzić ogromny dyskomfort w publiczności, możesz milczeć nawet kilkadziesiąt sekund.

Najważniejsze jest to, żeby milczeć z pewnością siebie. Tę pewność osiągniesz za pomocą:

• utrzymywania kontaktu wzrokowego z publicznością

Twój wzrok skierowany na publiczność podkreśla moc twoich słów, ale także moc ich braku.

• wyeliminowania wypełniaczy w postaci YYY i EEE

Twoja cisza będzie się rozwijała wraz z tobą: im lepszym mówcą jesteś, tym potężniejszym narzędziem dla ciebie będzie. Jeżeli stosujesz ciszę na zmianę z wypełniaczami, to publiczność może mieć problem z jej interpretacją.

fragment książki „Wystąpienia publiczne dla nieśmiałych” ipsum

Czego jeszcze dowiesz się z tej książki?

  • jak mówić, by Cię słuchali;
  • jakiego języka używać, jak sprawić, by mowa ciała była Twoim sprzymierzeńcem;
  • jak mądrze używać liczb i statystyk;
  • jak skończyć prezentację, o czym bezwzględnie trzeba pamiętać.

Zostań mistrzem wystąpień i podbij serca publiczności już dziś!

 

Link do publikacji: Wystąpienia publiczne dla nieśmiałych

Autor admin



Komentarze wyłączone.