Maj 29
Zegar z Miaukułką

„Zegar z Miaukułką”

Autor: Agnieszka Kazała

Przeczytaj fascynującą historię o kotku, który chciał wiedzieć, po co jest na świecie. Książeczka dla małych i dużych.

 

Przejdź do sklepu

Opis publikacji:

Ludzie często szukają w życiu celu. Chodzą na różne szkolenia i kursy. Czytają książki, wykonują ćwiczenia. Umiejscawiają cel, sytuują go w czasie.

A jakby celu w życiu szukał kot?

Zobacz, jak się zaczyna „Zegar z Miaukułką”:

Na ulicy
Snuł się bez celu wąskimi uliczkami, a wszystkie budynki wydawały mu się szare i smutne. Nawet kwiaty na balkonach miały takie smętnie pozwieszane listki. I płatki jakieś takie… bez koloru.
— Szara rzeczywistość — mruczał pod cieniutkim wąsem i jeszcze niżej opuszczał swój zasmucony łebek. Chodził tak godzinami i było mu źle. Nie chciał żyć bez celu. Bo życie bez celu nie miało dla niego sensu.
— Żeby życie miało sens, trzeba mieć w życiu jakiś cel — mawiał sam do siebie. Ale jak tu znaleźć odpowiedni cel? Nie za duży i nie za mały. Taki w sam raz dla małego kotka. Przyglądał się mijanym ludziom i nieraz widział przez szyby lub w parku, jak siedzą i oglądają różne rzeczy. Potem okazało się, że to były gazety i książki. Robili to z wielkim zainteresowaniem, więc musiały
być zajmujące. Kiedyś sam znalazł taką gazetę, ale nic nie mógł z niej zrozumieć. Mnóstwo czarnych zygzaczków przyczepionych było do kartki i ani się nie ruszały, ani nie mówiły, nic a nic. Zupełnie nic nie robiły, więc czemu ludzie tak im się przyglądali, czasem śmiejąc się, a czasem marszcząc czoło?

— Wiesz — usłyszał któregoś popołudnia w parku — czytałam ostatnio świetną książkę. Taką o życiu w prawdziwej dżungli! Mówię ci! Ta pani, która ją napisała, zbiera pieniądze i leki dla tamtejszych ludzi i jedzie potem w tę dżunglę, bo mówi, że tam jest najpiękniej i ludzie są prawdziwi, i nikt niczego nikomu nie zazdrości. I podobno tam nikt nie kłamie, bo nie ma takiej potrzeby.

„Czytałam — pomyślał kotek — więc zrozumieć te znaczki, to znaczy przeczytać”— zmrużył
swoje małe oczka i postanowił, że też kiedyś nauczy się czytać. I od tej pory poszukiwał miejsc, gdzie mógłby podpatrywać, na czym polega czytanie.

fragment „Zegara z Miaukułką”

dziecko_zegar_z_miaukulka_maly Kotek znalazł swój cel: nauczyć się czytać. Dlaczego? Aby móc doświadczać wszystkiego jeszcze pełniej. Czytanie rozwija wyobraźnię, kształtuje i wychowuje.

A sam kotek?

Skąd się właściwie wziął? Może sam tego nie pamięta, a może nie chce pamiętać. Nagle otworzył oczy i już był, ale nie miał nikogo. Chyba długo spał i śniło mu się ciepło czyjejś bliskości — może to była mama… i było miło, i smacznie w brzuszku, ale nie mógł otworzyć oczu, by przyjrzeć się wszystkiemu i zapamiętać. A potem schwyciła go czyjaś silna ręka, szarpnęła mocno, zabrała od ciepła i… nagle puściła. Potem spadał. Potem długo leżał na czymś twardym i mokrym, i było mu zimno. Jakoś się z tego wylizał, ale od tej pory nie wiedział, po co jest na świecie…

 

Publikacji patronują fundacja Oscar, Kocia bawialnia i Prestus.

 

Przeczytaj fascynującą historię o kotku, który chciał wiedzieć, po co jest na świecie. Najpierw był samotny, opuszczony, głodny i nie miał domu. Nie miał nawet imienia. Ale wyruszył na poszukiwania CELU i trafił w ciekawe miejsca. Nawet takie, gdzie jest dużo książek i gdzie można nauczyć się czytać, i poznać niesamowite przygody różnych bohaterów. Czy wiesz, co to za miejsce? Kotek chciał być potrzebny innym i… zgadnij, czy mu się to udało.

Link do publikacji: Zegar z Miaukułką

Autor admin



Komentarze wyłączone.